Udany Związek – Jakie Masz Szanse Na Udany Związek? [Arytmetyka Jabłek]

Która historia jest bardziej Twoja?

🍎 Dwoje ludzi spotyka się i niczym dwie połówki jabłka wspólnie tworzą jedną, piękną całość.

Czy może:

🍎🍎 Każdy powinien zostać samodzielnie pięknym jabłkiem i dopiero w ten sposób zyska potencjał na stworzenie dojrzałego związku?

Opowiem Ci dzisiaj pół żartem, pół serio, o 4 scenariuszach dotyczących tworzenia relacji i związków:

1️⃣ o ćwiartkach jabłek

2️⃣ o połówkach jabłek

3️⃣ o ¾ jabłek

4️⃣ o całych jabłkach

Ale to nie wszystko. W drugiej części opowiem Ci jak te rozważania możesz praktycznie zastosować w budowaniu udanych, satysfakcjonujących i wspierających Cię relacji i związków.

Zapraszam 🙂

Żeby było jasne… 😉

Chciałbym wyraźnie zaznaczyć, że te wszystkie procenty i części jabłek są bardzo dużym uproszczeniem rzeczywistości. Absolutnie każdy z nas jest ok, taki jaki obecnie jest. Chodzi w tym wszystkim o to, by spojrzeć na siebie lekko z dystansu i rozważyć zajęcie się tym, co się wówczas pojawi. Dla przykładu: jeśli wychowałaś się lub wychowałeś się w rodzinie dysfunkcyjnej, np. alkoholowej, to możesz mieć słabszy start w relacjach. Jeśli pochodzisz natomiast z pełnej, kochającej się rodziny i na starcie dorosłego życia kochasz siebie i świat, to prawdopodobniej łatwiej Ci budować pozytywne, wzbogacające obie strony relacje. Mówię to tylko po to, by podać przykłady przesłanek, które warto brać pod uwagę określając miejsce, w którym jesteś. Sztywnych reguł oczywiście nie ma.

A teraz do rzeczy.

1/4 jabłka

Przyznam Ci się, że jestem romantykiem i w głębi serca wierzę w historię o połówkach jabłka, które spotykają się i od tej pory ich życie pozytywnie się zmienia. 

W praktyce nie jest jednak tak różowo. Gdy spotkałem swoją pierwszą, młodzieńczą miłość, to mam poczucie, że nie byłem połówką, a bardziej ćwiartką jabłka. Moja tożsamość, jeśli w ogóle istniała, to za specjalnie nie zdradzała swojego istnienia. Myślę, że łącznie byliśmy mniej więcej “połową jabłka”. W tych czasach zupełnie nie miałem kontaktu ze sobą, gubiłem się w emocjach, byłem bardzo niedojrzały. Z czasem nasze problemy zaczęły coraz wyraźniej dawać o sobie znać aż w końcu rozstaliśmy się. 

Czy stwierdziłbym jednak, że ten związek był błędem? Absolutnie nie! Bez niego nie stałbym się tym, kim jestem dzisiaj. Absolutnie nie żałuję. Nie wyszło, ale jako ludzie rozwinęliśmy się dzięki temu, czego wspólnie doświadczyliśmy. 

Bałbym się powiedzieć, że skoro mi nie wyszło, to nie jest możliwe, że nikomu innemu w podobnej sytuacji też nie wyjdzie. Z większym przekonaniem powiem, że taka sytuacja jest po prostu trudna, bo nie dość, że każde z partnerów powinno dojrzeć jako jednostka, to równocześnie trzeba też dbać o budowanie związku.

Całe jabłko

Jeśli chodzi o wejście w związek dopiero po staniu się “pełnym jabłkiem”, to uważam, że jest to niemożliwe. 

Uważam, że mogę co najwyżej dążyć do stawania się pełnym jabłkiem. Praca nad sobą to na tyle złożony i długotrwały proces, że nie sądzę, żeby ktokolwiek mógł w pełni temu zadaniu sprostać. Zawsze znajdzie się coś do zrobienia. Ponadto, jako istoty społeczne potrzebujemy drugiego człowieka, by się rozwijać. Nie wierzę więc w tezy, że można przygotować się do życia w bliskiej relacji, bez doświadczenia takowej. Są co prawda teorie mówiące o tym, by w pełni poznać i pokochać siebie, zanim pokocha się kogoś innego, ale nie wie jak w praktyce miałoby to wyglądać. Pomijając dylemat pierwszeństwa kury i jajka, ważne jest moim zdaniem, by po prostu rozwijać się we wszystkich typach relacji, z którymi mamy do czynienia: i w tych bliższych i tych dalszych.

1/2 jabłka

Załóżmy teraz, że spotyka się dwoje ludzi, którzy reprezentują okolice połowy jabłka. Mają teoretycznie większe szanse niż ćwiartki, prawda? No, ale co jeśli jedno z nich w którymś momencie zwolni, a drugie będzie chciało się rozwijać? Co jeśli jedno będzie chroniło obecnego stanu rzeczy, a drugiemu będzie czegoś brakowało i będzie chciało się rozwijać? 

I co jeśli dojdzie do kryzysu? Jeśli popatrzeć na sprawy z optymizmem, to kryzys przynosi szansę na rozwój, na „dodatkowe procenty”. Owe dodatkowe procenty zdobywają osoby, które wejdą w swoje lęki i przełamią swoje ograniczenia w kryzysowej sytuacji. Osoba, która dąży do poprawienia sytuacji, pomimo trudności i ponoszenia niewątpliwych kosztów, ma w tym przypadku szansę na ruch ponad granicę 50%. Jeśli druga osoba w tym samym czasie wybiera bierność, chce usztywnić to co jest lub co gorsza: wybiera przemoc, to w moim przekonaniu wybiera strefę poniżej 50%. Gdy te ruchy są przeciwne, to przyszłość związku jest zagrożona i podobnie jak w przypadku ćwiartek, może być ciężko.

3/4 jabłka

Pójdźmy wyżej i weźmy dwie osoby, po ¾ jabłka. Razem to aż 1,5 jabłka! Dla mnie te osoby są po jasnej stronie mocy. Przekroczenie granicy 50% dało im szansę zobaczenia rzeczywistości bardziej pozytywnie niż negatywnie. Te osoby lubią, a nawet kochają siebie oraz otaczający ich świat. Znają swoje mocne i słabe strony. Czują swoją wartość. Skoro akceptują siebie, to potrafią również przyjąć innych, takich jakimi są. Potrafią same o siebie zadbać i nie oczekują od innych, że będą przez nich ratowani. 

Bardzo ważne jest też to, że na tym etapie mają więcej niż nie mają. Szukają więc relacji partnerskich, w których dawanie będzie równie ważne co przyjmowanie. Można powiedzieć, że dzięki zasobom, które zbudowały, potrafią dbać zarówno o samych siebie jak i troszczyć się o drugą osobę. Potrafią budować zaufanie i bliskość. 

Praktyczne zastosowanie

Z tego wszystkiego wynikają dla mnie 4 praktyczne zastosowania czy też refleksje:

1. Przyciągasz osoby podobne do siebie

Osoby, które patrzą na świat niedojrzale i pesymistycznie, przyciągną do siebie takie same osoby i będzie niezwykle trudno zbudować im wspólnie trwały związek. Im więcej dojrzałości u obojga, tym zwiększają się szanse na zbudowanie zdrowego, dojrzałego związku, który jak każdy inny związek przechodzi swoje kryzysy i trudności. Takie osoby mają świadomość, że oboje są tylko ludźmi i być może dojdą na przykład do konfliktu na poziomie wartości, którego nie zdołają rozwiązać żadne kompromisy. Ale nawet wówczas, jeśli się rozstaną, to w większej akceptacji dla wyboru swojego i bliskiej osoby. 

2. Określ punkt, w którym obecnie jesteś

warto określić samego siebie: jak siebie widzę? Jeśli czuję się jak ćwiartka jabłka, to może warto, żebym popracował nad własną tożsamością i zaczął wypełniać puste miejsca w niej. Jeśli czuję się pełniej – dobrze znam i lubię siebie, to może warto zwrócić uwagę na relacje, które tworzę – czy mnie wspierają i zachęcają do dalszego rozwoju czy ściągają w dół? 

3. Jak wygląda Twój obecny rozwój?

Jak na dzisiaj dojrzewasz jako jabłko? Czy rozwijasz się płynnie czy może doszłaś lub doszedłeś do jakiegoś poziomu, z którego ciężko Ci ruszyć dalej? Jeśli tak, to czego Ci brakuje: narzędzi? A może wsparcia osób, które będą dla Ciebie bezpieczne, by ten rozwój umożliwić? Jeśli trudno spojrzeć Ci na siebie, to zerknij na osoby, które Cię otaczają: czy jak o nich myślisz, to czujesz, że możesz więcej? Czujesz, że są dla ciebie, a ty dla nich? Czy może jest różnie i przy niektórych z nich nie możesz powiedzieć, że czujesz się swobodnie i masz z nimi bezpieczną przestrzeń do tego, by się rozwijać? 

Dodam, że jeśli oceniasz poziom swój lub bliskich Ci osób poniżej 50%, to nie przejmuj się tym aż tak samymi procentami. Ważne jest to, by mieć świadomość miejsca, w którym obecnie jesteś. A następnie byś wytyczyła lub wytyczył kierunek, w którym chcesz iść. W ludzką naturę jest wpisana potrzeba rozwoju i możesz to robić niezależnie od tego w jakim jesteś obecnie miejscu. Procenty pomagają po prostu chłodniej, bardziej racjonalnie spojrzeć na bardzo emocjonalny obszar życia.

4. Razem i osobno

Czwarte zastosowanie, które jest dla mnie najważniejsze jest takie, że w relacjach, a szczególnie w związkach, warto potrafić tworzyć wspólne jabłko jak i stanowić osobne jabłko. Innymi słowy, potrafić być razem i osobno, blisko i odrębnie. 

Piękne jest jeśli szczególnie w tych najbliższych relacjach potrafimy być z drugą osobą w bliskości. Wówczas Twoje “ja” znika i zamienia się płynnie w “my” tworząc z Was jedno, pełniejsze jabłko. Ale równie pięknie jest, jeśli potraficie stanowić wyraźne, odrębne osobowości, jeśli dajecie sobie przestrzeń na obecność jako różne odmiany jabłek. W obu przypadkach jest to piękne, bo spotykać się między sobą można zarówno w podobieństwach jak też w różnicach. 

I właśnie takich relacji ci życzę: takich, w których będziesz miała lub miał przestrzeń na bycie sobą, zarówno gdy doświadczasz z drugim człowiekiem podobieństw, ale też gdy doświadczasz różnic.

Bardzo jestem ciekaw Twoich refleksji na ten temat. Zapraszam Cię do komentowania 🙂

 

Drogą, którą warto rozważyć podczas zwiększania swoich szans na dobry związek, jest psychoterapia. Dlaczego? Bo daje szansę zbudowania z psychoterapeutą bezpiecznej, zdrowej relacji, opartej o dobrą zależność. Jeśli zatem potrzebujesz wsparcia lub chcesz popracować w ramach psychoterapii nad poszerzeniem własnej świadomości w obszarze Twojego przejawiania się w relacjach, zachęcam Cię do rozważenia współpracy z kimś z zespołu Nasze Relacje. Więcej szczegółów znajdziesz tutaj: Psychoterapia i tutaj: Zespół Nasze Relacje.

Zapraszam Cię do również do zapisania się na listę mailingową, by otrzymywać treści na temat różnych aspektów dot. związków.

 

 

 

 

Photo by Jonathan Borba on Unsplash

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *