W najnowszym odcinku podcastu rozmawiamy z Katrzyną Olbromską, psychoterapeutką Gestalt, o lęku uogólnionym, rozumieniu i funkcji lęku oraz o wpływie lęku na codzienne funkcjonowanie i relacje.
Punktem wyjścia do dyskusji jest artykuł Kasi.

Lęk – którego podobno nie ma, ale skutki jakoś są…

🎧 W rozmowie omawiamy m.in. tematy: lęku traktowanego jako nieproszony „towarzysz dnia codziennego”, noszenia niepokoju „w torebce” jako znormalizowanej formy cierpienia, ucieczki w „pozorną kontrolę” oraz tworzenie scenariuszy w głowie, odzyskiwania złości jako zdrowego zasobu do wyznaczania granic, a także relacyjnego „tańca” i unikania przelewania „dwóch kontenerów lęku do jednego”.

Najważniejsze przesłania odcinka: 🔹 Zamiast ukrywać lęk „w piwnicy” i przyzwyczajać się do niego jak do stałego bólu, warto dać sobie prawo do nadziei na ulgę i ponowne wyjście na światło. 🔹 Szukanie pozornej kontroli i budowanie ciągłych scenariuszy w głowie służy głównie maskowaniu niepokoju, odciągając nas od prawdziwej satysfakcji i kontaktu ze sobą. 🔹 Dopuszczenie do głosu złości bywa kluczowym krokiem w procesie terapeutycznym, pozwalającym przejść ze stanu zamrożenia do wyznaczenia granic i odzyskania własnej sprawczości. 🔹 Zamiast automatycznie dostosowywać się do oczekiwań otoczenia w poszukiwaniu bezpieczeństwa, dojrzałość relacyjna polega na prawie do różnienia się i ścierania się w dialogu. 🔹 Wspieranie bliskiej osoby w lęku nie wymaga wchodzenia w rolę ratownika ani ucieczki przed własnym dyskomfortem, lecz umiejętności uważności i bycia obecnym.

🎧 Mam nadzieję, że okaże się to dla Ciebie wartościowa rozmowa.
Na stronie poniżej znajdziesz: odtwarzacz z nagraniem, linki do YouTube i Spotify, streszczenie, kontakt do mnie.

Link do artykułu Kasi na Facebook: https://www.facebook.com/share/p/1He1iUrdje/

Spis treści

✅ 00:00 Wstęp i przedstawienie gościni
✅ 00:46 Lęk jako stałe tło codzienności
✅ 03:17 Różnice w przeżywaniu lęku u kobiet i mężczyzn
✅ 06:19 Strategia ignorowania napięcia i stan ciągłej mobilizacji
✅ 09:49 Wiązanie lęku z błahymi zdarzeniami zewnętrznymi
✅ 15:16 Iluzja kontroli i lęk przed utratą stabilności
✅ 20:35 Dopasowywanie się do otoczenia jako mechanizm obronny
✅ 26:41 Wpływ norm społecznych na przeżywanie emocji
✅ 30:22 Normalizacja lęku w procesie terapeutycznym
✅ 35:25 Odzyskiwanie sprawczości i praca z reakcją zamrożenia
✅ 42:18 Lęk w relacjach partnerskich i budowanie bliskości
✅ 52:02 Złość i wyznaczanie granic w pracy z lękiem
✅ 56:17 Doświadczenie ataków paniki i reakcje otoczenia
✅ 58:23 Współbycie z osobą w lęku bez roli ratownika

Odcinka możesz posłuchać w odtwarzaczu poniżej, na YouTube lub Spotify (linki poniżej):

Spotify:

YouTube:

Wszystkie odcinki podcastu:

Streszczenie: Lęk, który podobno nie ma powodu

Kim jest Katarzyna Olbromska?

Katarzyna: Przedstawia się jako psychoterapeutka Gestalt pracująca we Wrocławiu. Wyjaśnia, że rozwija swój projekt w mediach społecznościowych, aby wychodzić z wiedzą psychologiczną poza gabinet i adresować trudności emocjonalne w codziennym życiu.

Czym jest lęk, który „podobno nie ma powodu”?

Rafał: Odwołuje się do artykułu Kasi i pyta o charakterystykę stanu, w którym niepokój towarzyszy człowiekowi bez jasnej, uchwytnej przyczyny zewnętrznej.

Katarzyna: Wyjaśnia, że chodzi o sytuację, w której lęk przestaje być reaktywnym stanem na konkretne zagrożenie, a staje się stałym, znormalizowanym towarzyszem dnia codziennego. Wskazuje, że pacjenci często przyzwyczajają się do nieustannego napięcia jak do przewlekłego bólu, tracąc nadzieję na zmianę.

Męskie i kobiece strategie radzenia sobie z niepokojem

Rafał: Zauważa, że mężczyźni rzadziej traktują lęk jako pasywnego towarzysza, a częściej uciekają w zadaniowość, analizowanie scenariuszy w głowie i dążenie do zewnętrznej kontroli.

Katarzyna: Zgadza się, że kobietom bywa łatwiej przyznać się do przeżywania niepokoju, co jednak bywa społecznie bagatelizowane jako „wpisany element” kobiecości, przez co lęk ląduje „w torebce” jako coś powszechnego i ignorowanego.

Strategia wyparcia, stan ciągłego alarmu i szukanie błahych powodów

Rafał: Zwraca uwagę na nawykowe odłączanie się (dysocjację) od emocji w sytuacjach kryzysowych oraz ryzyko związane z sytuacją, gdy ucieczka w odcięcie staje się stałym nawykiem.

Katarzyna: Tłumaczy, że próba zignorowania lęku i schowania go głęboko utrzymuje układ nerwowy w nieustannym stanie mobilizacji i zagrożenia. Dodaje, że ludzie często wiążą ten uogólniony niepokój z błahymi sprawami codziennymi, aby nadać mu jakąkolwiek uchwytną przyczynę.

Iluzja kontroli, obawa przed terapią i przymilanie się

Katarzyna: Wyjaśnia, że klienci żyjący w ciągłym przeciążeniu często obawiają się, iż podjęcie terapii dodatkowo rozbije ich napiętą codzienną konstrukcję. Wskazuje również na mechanizm uszczęśliwiania innych (przymilania się) jako próbę zastępczego regulowania własnego niepokoju poprzez zadowolenie otoczenia.

Rafał: Zauważa, że stała koncentracja na braku niezadowolenia u innych prowadzi do pomijania własnych potrzeb, poczucia bezradności i głębokiego wyczerpania.

Kulturowe uwarunkowania, wstyd i normalizacja lęku

Katarzyna: Odwołuje się do swoich doświadczeń z pracy za granicą i wskazuje na polską tendencję do porównywania się z innymi oraz oceniania osób doświadczających lęku jako „gorszych”, co potęguje poczucie wstydu.

Rafał: Podkreśla znaczenie przywrócenia lękowi statusu naturalnej i adaptacyjnej reakcji organizmu, co pozwala zdjąć z klienta ciężar oceny i stworzyć przestrzeń na jawne nazywanie swoich stanów.

Odzyskiwanie sprawczości, kontakt z ciałem i współbycie w relacji

Katarzyna: Opisuje pracę z niepokojem poprzez zauważenie, że lęk nie wypełnia całego ciała ani całego życia, co pozwala odzyskać wybór i sprawczość. Podkreśla także rolę złości jako zdrowego zasobu do stawiania granic.

Rafał: Wskazuje, że dojrzała obecność przy osobie doświadczającej lęku lub ataku paniki nie polega na ucieczce ani wchodzeniu w rolę ratownika, lecz na trzymaniu wspólnej przestrzeni, uważności i wspólnym oddechu.

FAQ – Najczęściej zadawane pytania

Czym jest uogólniony lęk bez uchwytnego powodu i jak można go rozpoznać?

Jest to stan, w którym niepokój przestaje być chwilową reakcją na konkretne zagrożenie, a staje się stałym, znormalizowanym towarzyszem dnia codziennego. Przypomina to życie z przewlekłym bólem, do którego człowiek zaczyna się stopniowo przyzwyczajać, traktując nieustanne napięcie psychiczne i fizyczne jako codzienną normę

Czym różni się przeżywanie niepokoju u kobiet i u mężczyzn?

Kobiety częściej dopuszczają do siebie świadomość odczuwanego lęku, choć bywa on społecznie bagatelizowany i uznawany za „zwykły element” macierzyństwa czy menopauzy. Mężczyźni mają natomiast tendencję do ucieczki w zadaniowość, analizowanie czarnych scenariuszy w głowie oraz próby odzyskiwania kontroli nad sytuacją (jako formy przykrywania i odłączania się od czucia lęku).

Dlaczego ucieczka w nadmierną kontrolę i spełnianie oczekiwań innych nie przynosi ulgi?

Dążenie do kontrolowania otoczenia i zaspokajania potrzeb innych osób służy ucieczce przed własnym niepokojem, jednak pochłania ogromne ilości energii. Taka postawa uzależnia poczucie bezpieczeństwa od reakcji zewnętrznych, odciągając człowieka od sprawdzania własnych potrzeb i budowania autentycznej satysfakcji z życia.

Jaką rolę w pracy z lękiem odgrywa złość i wyznaczanie granic?

Złość w podejściu psychoterapeutycznym stanowi zdrowy, konstruktywny zasób wspierający wychodzenie ze stanu zamrożenia i bezradności. Dopuszczenie do głosu złości (i powiązaną z tym energią, sprawczością) pozwala zatrzymać nawykową ucieczkę w lęk, wyznaczyć jasne granice w relacjach oraz odzyskać osobistą sprawczość.

Jak skutecznie wspierać bliską osobę przeżywającą lęk lub atak paniki?

Wsparcie nie wymaga „zmieniania jej”, odbierania tej osobie obowiązków ani usilnego „naprawiania” jej emocji. Kluczowa jest spokojna obecność i uważność, a także umiejętność powstrzymania się od przelewania własnego niepokoju na drugą osobę.

Prowadzący podcast

Psychoterapia Piaseczno Rafał Stolarek Psychoterapeuta Piaseczno

Jestem certyfikowanym psychoterapeutą w podejściu Gestalt (EAGT, PTPG). Wierzę, że uzdrowienie zaczyna się tam, gdzie przestajemy być sami ze swoim cierpieniem. Oferuję obecność przy tym, co trudne – bez pośpiechu i krytyki, byśmy wspólnie tworzyli przestrzeń poszerzania świadomości oraz odkrywania nowych sposobów kontaktowania się ze sobą i z innymi. Zapraszam na sesje indywidualne, dla par i grup w Piasecznie oraz online. Kliknij by dowiedzieć się więcej o mnie.

Rafał Stolarek
Centrum Rozwoju Nasze Relacje
888-200-760
kontakt@naszerelacje.pl

Ewentualnie zostaw namiar do siebie.Skontaktuję się z Tobą.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *