Cały dzisiejszy wpis oraz przekaz do Ciebie, Drogi Mężczyzno, mógłbym streścić w jednym zdaniu: To Ty decydujesz o tym, czym jest (Twoja) męskość. Nikomu innemu nic do tego, nawet jeśli chętnych do wypowiedzenia się na ten temat jest wielu. We wpisie zajmę się kilkoma aspektami związanymi z byciem mężczyzną oraz męskością, ale nie po to, żeby wciskać Ci swój wzorzec, lecz po to, byś mógł sprawdzić w sobie, jak się masz z tym co piszę – czy Ci to pasuje czy nie. I mam nadzieję, że to doświadczenie przyczyni się do poszerzenia Twojej świadomości w tym obszarze. Na wstępie przytoczę definicje „mężczyzny” oraz „męskości” ze słownika języka polskiego, w których połączeniu pojawia się ciekawa relacja.
Mężczyzna
«osoba dorosła płci męskiej»
Męskość
-
- «cechy typowe lub uchodzące za typowe dla mężczyzny»
- «potencja płciowa mężczyzny»
- euf. «narządy płciowe mężczyzny»
Mężczyzna vs Męskość
Kwestia bycia mężczyzną, w kontekście definicji słownikowej, wydaje się dość prosta: jesteś płci męskiej, to jesteś mężczyzną. Z męskością, sprawę może utrudniać słowo „typowe”. Mnie osobiście uwiera mówienie o typowych męskich cechach. Jako humanista, wolę przyjąć perspektywę, w której każdy mężczyzna może odkrywać swoją własną męskość, jakąkolwiek ona po drodze będzie się okazywała. W tym sensie podążanie za „typowymi cechami”, a tym bardziej „uchodzącymi za typowe cechami”, może być ograniczające i hamujące rozwój mężczyzny. Niestety w mediach możemy słyszeć o wielu wyobrażeniach na temat męskości – czym jest, a czym nie jest. W różnych przekazach można znaleźć pełne kontinuum wartości i jakości. Z jednej strony możemy usłyszeć o obrazie mężczyzny silnego, zdecydowanego, odważnego i walecznego. Z drugiej, że ważne, aby mężczyźni byli bardziej wrażliwi, emocjonalnie dostępni i zaangażowani w życie rodzinne. Do tego, wielu mężczyzn, z którymi pracowałem, trzyma w sobie wiele przekazów rodzinnych o tym, jakimi mężczyznami powinni być, co może sytuację utrudniać jeszcze bardziej.
Komu ufać w temacie męskości?
Czy możesz ufać przekazom z mediów?
Moim zdaniem przekazy z mediów oraz innych osób, mogą być zarówno inspirujące i wspierające jak też szkodzące i hamujące Twój rozwój. Zachęcam Cię w związku z tym do ufania swoim odczuciom i doznaniom z ciała, które mogą być pomocne w „trawieniu” treści z zewnątrz. Ważne jest bowiem, żebyś nie przyjmował jako swoje niczego, co Ci nie służy. A jeśli chodzi o to, co Ci służy, to uważam, że warto to sobie „posmakować”, zanim się to „połknie”. Innymi słowy, warto poszerzać swoją świadomość i stawać się bardziej sobą, po to, żeby mieć kontakt z tym, co nam robi zewnętrzny przekaz. Dzięki byciu świadomym siebie mężczyzną możesz dobrze decydować, co wpuszczasz do swojego życia, a czego nie.
Czy możesz ufać swojej własnej ocenie?
Moja odpowiedź brzmi: to zależy. Jeśli jesteś świadomym mężczyzną, mającym kontakt ze swoimi emocjami, potrafisz stawiać granice, masz dostęp do uczuć złości i wstrętu, masz świadomość swoich potrzeb, wartości oraz jakości jakich poszukujesz – wtedy uważam, że tak. Jeśli jesteś bliżej początku swojej drogi, to niekoniecznie. Istnieje bowiem ryzyko, że coś, co w pierwszym odruchu zechcesz odrzucić, za chwilę połkniesz w zawstydzeniu. Jako przykład obrazujący tę sytuację, przytoczę przykład wymiany pod nagraniem w Internecie. Jeden mężczyzna napisał, że jeśli osoba w nagraniu znowu zrobi swój „sztuczny uśmiech”, to wyłączy nagranie. Na to drugi, napisał mu, że ma problem i powinien nad nim pracować. Z mojej perspektywy może być różnie: być może faktycznie ten mężczyzna ma problem, bo treści prowadzącego poruszają w nim kawałek, z którym nie chce się kontaktować. Jednocześnie, potrafię sobie wyobrazić, że ten mężczyzna skontaktował się w jakimś stopniu ze swoim odczuciem wstrętu, który podpowiedział mu, że te treści nie są dla niego, a przynajmniej w jakimś stopniu nie są mu potrzebne. Także, jeśli w którymś momencie nie spodoba Ci się to, co piszę, napisz o tym komentarz. Skup się jednak nie na tym, żeby mnie atakować, tylko na moim przekazie – na tym co robi Ci dana myśl oraz jak Ty sam uważasz w danej sprawie. Bo z mojej strony jest tak, że jest dla mnie zupełnie ok, że będziemy się różnić. To często jest dowodem tego, że jest w relacji bezpiecznie. Jeśli jednak wymiana miałaby znamiona hejtu, który jest przemocą, to oczywiście nie mam na takie zachowania zgody.
Męskość jako zagadnienie kulturowe
Skoro nawet słownik mówi o męskości jako o zbiorze „typowych cech”, to można twierdzić, że jest to zagadnienie kulturowe. Kultura tworzy pewne wzorce i oczekiwania. Tak po prostu jest. Można się z tym kłócić, ale zapewne niewiele tutaj zmienimy. Innymi słowy, w aspekcie męskości, w pewien sposób będziemy się przejawiać jako ktoś, będący pod wpływem tej kultury. To ważne, żeby tej relacji nie pomijać, bowiem żaden z nas nie jest na tym świecie samotną wyspą. Kultura na nas wpływa. A kultura zdaje mi się teraz taka, że męskość staje się coraz bardziej płynnym pojęciem. Wiele stereotypów, które kiedyś definiowały, czym jest „bycie mężczyzną”, dziś jest kwestionowanych. Społeczne oczekiwania zmieniają się, co powoduje zamieszanie i niepewność co do tego, jakie role powinien pełnić współczesny mężczyzna. Mimo że niektóre tradycyjne atrybuty męskości, takie jak siła fizyczna czy stanowczość, wciąż są cenione, coraz częściej od mężczyzn oczekuje się również wrażliwości, empatii i emocjonalnej dostępności. Ważne jest moim zdaniem, żeby mieć świadomość jak poszczególne wzorce kulturowe na Ciebie wpływają, a następnie wybierać i odrzucać to, co Ci pasuje lub nie pasuje. Moim zdaniem męskość w dzisiejszym świecie jest bardzo potrzebna. Również Twoja męskość. Nie chodzi jednak o zestaw sztywnych, kulturowo zapodanych cech, lecz o indywidualny, autentyczny i unikalny zestaw Twoich osobistych cech, oparty na Twoich wartościach.
Świadomy wybór jako fundament męskości
Poszerzanie świadomości to złożony, ciągły, nieustannie trwający proces. Uważam przy tym, że bez świadomości siebie samego – własnych ograniczeń, potrzeb i wielu innych aspektów – trudno jest nie ulec presji społecznej, mediom czy opiniom innych, które mówią, jak powinniśmy żyć. Dlatego zachęcam Cię do szukania nie tylko ludzi, którzy mają odpowiedzi na Twoje pytania. Zachęcam Cię również do poszukiwania ludzi, przy których będziesz w stanie zadać sobie samemu właściwe pytania.
Męskie zasoby – zasilająca męskość
Ważnym aspektem męskości jest moim zdaniem (i jak podkreślałem wcześniej nie musisz tego zdania podzielać) jest aspekt zasilający, inicjujący, sprawczy. Uważam, że męskość może budować bezpieczeństwo, zasilać bliskich, tworzyć dobre warunki do wzrostu innych. Żeby jednak tego typu męskość mogła się przejawiać, ważne jest moim zdaniem, żeby zadbać o zaspokojenie swoich własnych, sfrustrowanych i często pierwotnych potrzeb. Jest bowiem takie powiedzenie: „Z pustego i Salomon nie naleje”. Mam wrażenie, że wielu mężczyzn, w tym wielu „miłych facetów”, próbuje zasilać innych „na pusto” – bez zasilenia własnych potrzeb. I nie mówię, żeby teraz to przerwać i skupić się wyłącznie na sobie, lecz by poszukać możliwości, żeby zadbać również o siebie.
Poszerzanie świadomości – jak rozwijać świadomość?
Jak już wspomniałem, poszerzanie świadomości to nie jednorazowy akt, ale ciągła praca nad zrozumieniem siebie i swojego miejsca w świecie. Wiąże się to z podejmowaniem kolejnych wyborów przez pryzmat korzyści i strat, które z tymi wyborami nieustannie się wiążą. Rozwijać świadomość można w jakimś stopniu samemu (na przykład teraz, czytając ten wpis, możesz sprawdzać co w Tobie się wydarza i podjąć w związku z tym jakąś decyzję). Poszerzać świadomość można również w relacjach z innymi – w psychoterapii, grupach rozwojowych i innych formach pracy indywidualnej oraz grupowej. Jeśli w którymś momencie, zechcesz rozważyć współpracę ze mną, to zapraszam do kontaktu (kliknij tutaj by dowiedzieć się o programie współpracy 1:1).
Wewnętrzna męskość vs zewnętrzna męskość
Uważam, że zanim w pełni objawi się nam moc naszej wewnętrznej męskości, najczęściej będziemy potrzebowali kontaktowania się z męskością z zewnątrz. A to dlatego, że jest to naturalny proces uczenia się. Jako dzieci, uczymy się tego co robią nasi rodzice, a potem uwewnętrzniamy to doświadczenie i sposoby relacyjne (na naszą korzyść i niekorzyść). Podobnie jest moim zdaniem z męskością. Trudno rozwijać swoją wewnętrzną męskość bez kontaktowania się z ważnymi dla nas mężczyznami, z którymi chcemy przebywać i od których chcemy brać i uczyć się, z którymi chcemy doświadczać. Od wielu mężczyzn słyszę, że pragną głębokich, ważnych i wartościowych wymian z innymi mężczyznami, że nie chcą już powierzchownych rozmów przy alkoholu. Jeśli masz podobnie, to wiedz, że nie jesteś sam i warto się rozejrzeć za mężczyznami, którzy są podobni do Ciebie. Zachęcam Cię również do rozwagi co do męskich „guru”. Oczywiście zrobisz jak zechcesz. Wiele jest obecnie możliwości rozwoju – duchowego, emocjonalnego, pracy z ciałem. To wszystko może pomóc. Bywa również, że re-traumatyzuje. Zachęcam Cię do wybierania dla siebie dobrze, cokolwiek to dla Ciebie oznacza.
Świadome życie
Bycie świadomym mężczyzną to proces ciągłego obserwowania siebie: swoich myśli, uczuć, doznań z ciała, a następnie podejmowaniu decyzji, realizacji i asymilacji. Świadome życie pomaga także budować bardziej autentyczne relacje – zamiast powierzchownych interakcji, mamy szansę na tworzenie głębokich więzi, opartych na bliskości. Przykładami świadomych działań mogą być:
-
- wybór pracy, która rezonuje z Twoimi wartościami
- budowanie relacji, która Cię wspiera, a nie podtrzymuje znanych Ci i kosztownych wzorców
- mówienie „nie” w sytuacjach, które nie są zgodne z Twoimi potrzebami lub byłyby dla Ciebie przekraczające
- branie odpowiedzialności za Twoje emocje, decyzje i działania.
Męskość w relacjach
Twoja męskość odgrywa istotną rolę w relacjach, zarówno tych romantycznych, jak i rodzinnych i przyjacielskich. Im Twoja męskość będzie bardziej świadoma, a Twoje uświadomione potrzeby zaspokojone, tym łatwiej Ci będzie budować głębokie i autentyczne relacje oparte na bliskości i zaufaniu. Przydatne, a wręcz kluczowe, jest również posiadanie dostępu do swoich emocji, które przekazują cenne informacje, w tym te o granicach i potrzebach. W przeszłości mężczyźni byli uczulani na ukrywanie swoich uczuć, co często prowadziło do emocjonalnych blokad, utraty kontaktu ze sobą i problemów w relacjach. Nie oznacza to dla mnie, że teraz masz stać się bardzo ekspresyjnym emocjonalnie mężczyzną. Zachęcam Cię jednak do pracy nad dostępem do własnych emocji. W tym drzemie duża moc. To, jak z tej mocy skorzystasz, będzie zależało wyłącznie od Ciebie. Pewną wartością, o której słyszę od kobiet, gdy pracuję z parami, jest potrzeba męskiej obecności – w sensie, że kobiety potrzebują Ciebie obecnego. Problem jednak w tym, że w sytuacji gdy mężczyzna nie jest obecny sam dla siebie (nie ma kontaktu ze swoimi emocjami i ma sfrustrowane potrzeby), to trudno od niego oczekiwać, żeby był obecny dla innych. Gdy jako mężczyzna stajesz się bardziej obecny dla siebie, to często okazuje się, że inni też na tym korzystają – Ty sam masz siebie bardziej dla siebie i jednocześnie inni mogą mieć Ciebie bardziej – o ile zechcesz się sobą dzielić. Ważnym aspektem rozwoju, jest gotowość do wyjścia poza strefę komfortu. Oznacza to otwartość na zmiany, akceptowanie niepewności i próbowanie nowych rzeczy. Proces ten wymaga odwagi i zaangażowania, gdyż oznacza wchodzenie w miejsca, do których obawiamy się wchodzić. Gdy się jednak zdecydujemy na wchodzenie w nasze lęki, to często prowadzi to do głębszego zrozumienia siebie i otaczającego świata. Moim zdaniem, wychodzenie poza własną strefę komfortu, czyli na przykład ze świata intelektualnego do świata emocjonalnego, szczególnie w sytuacji, gdy nikt nas mężczyzn tego nie uczy – jest bardzo męskie. Szczególnie w sytuacji, jeśli w naszych życiach zabrakło życzliwego, wspierającego, dojrzałego, znaczącego mężczyzny.
Podsumowanie
Szukanie własnej męskości może być dużym wyzwaniem. Może być również piękną przygodą. A jak wiadomo, w trakcie przygód spotykają nas różne – mniej i bardziej przyjemne sytuacje. Często po latach mamy jednak dzięki temu co wspominać, szczególnie jeśli przygoda adresowała nasze autentyczne potrzeby. Przypomina mi się na koniec taki przekaz, że warto robić te rzeczy, których potem, na starość nie będziemy żałować. Zachęcam Cię w związku z tym, żebyś sprawdził ze sobą, co potrzebujesz zrobić dla siebie jako mężczyzny teraz, żeby kiedyś nie żałować, że tego nie zrobiłeś.
Tyle na dzisiaj, do usłyszenia,
Rafał Stolarek
Psychoterapeuta Gestalt
Potrzebujesz wsparcia? Nie musisz przez to przechodzić w pojedynkę. Sięgnij po wsparcie – Niezależnie od tego, gdzie mieszkasz.
Jako certyfikowany psychoterapeuta oferuję wsparcie indywidualne i grupowe – dostępne w pełni online, w bezpiecznej i poufnej przestrzeni. Pracuję z klientami z Polski i zagranicy.
Uwaga: Trwa nabór do grupy psychoterapeutycznej online, w ramach której będzie możliwość w empatycznej i bezpiecznej przestrzeni odkrywać nowe sposoby bycia w relacji, przy wsparciu moim i grupy – kliknij by dowiedzieć się więcej i umówić się na darmową konsultację.
Ewentualnie zostaw namiar do siebie. Skontaktuję się z Tobą.
Jestem certyfikowanym psychoterapeutą w podejściu Gestalt. Moją intencją dla działalności Centrum Rozwoju Nasze Relacje jest dawanie Ci takich jakości, które umożliwią Ci poszerzenie świadomości. Wierzę bowiem, że poszerzona świadomość daje realne szanse na ugruntowane zmiany w życiu – życie w autentyczności, prawdzie, lekkości i obfitości.
Rafał Stolarek
Centrum Rozwoju Nasze Relacje
888-200-760
kontakt@naszerelacje.pl
Bądź na bieżąco z tym, co robię – zapisz się na newsletter:
Powyższy wpis jako nagranie video i audio: YouTube
Spotify
https://open.spotify.com/episode/0iyCYAQ3k2wOlypCdbRMKt?si=-Fg9agnnTeyS0RsUzEE64w
— #Relacje #Wsparcie #RozwójOsobisty #Gestalt #ZdrowiePsychiczne #PsychoterapiaPiaseczno


