fbpx

Psychoterapia | Który Nurt Psychoterapii jest Najlepszy dla Ciebie? Porównanie 7 Nurtów

Psychoterapia - który Nurt Psychoterapii jest Najlepszy dla Ciebie Porównanie 7 Nurtów

Równie ważne jak to z kim będziesz pracować jest to, jak będziesz pracował. I jeśli stwierdzisz, że to akurat psychoterapeuta będzie dla Ciebie najlepszy na teraz, to czeka Cię kolejny wybór: dotyczący nurtu w jakim pracuje psychoterapeuta.

Oczywiście możesz zdać się na przypadek i bardzo dużo osób tak robi: idą do psychoterapeuty bez sprawdzania nurtu. I to przecież też jest ok. Ale być może zaliczasz się do osób, które chcą bardziej świadomie dokonać wyboru, albo chodzisz już na psychoterapię, ale obecny sposób pracy z terapeutą średnio Ci odpowiada.

Moim zdaniem nurt jest ważny, bo od tego w jakim nurcie psychoterapeuta pracuje, będzie zależało to czy będziesz pacjentem czy klientem. Albo to czy terapeuta zanurzy się z Tobą w Twój świat czy raczej będzie go oglądał z dystansu.

Dlaczego to ważne? Bo chociaż psychoterapeuta każdego nurtu może być skuteczny, to nie każdy sposób pracy może Ci odpowiadać, a wtedy efekty terapii mogą być słabsze. I dlatego mam nadzieję, że to nagranie pomoże Ci w dokonaniu dobrego dla Ciebie wyboru.

Przykład klienta szukającego wsparcia

Psychoterapia ma na celu poszerzenie świadomości, lepsze zrozumienie siebie, zyskanie dostępu do dotychczas niedostępnych zasobów, albo przepracowanie trudnych doświadczeń życiowych, by ich echo nie wpływało lub słabiej wpływało na obecne życie. 

Żeby łatwiej było to omówić, weźmy przykład konkretnego człowieka w wieku ok 30 lat. Może to być kobieta lub mężczyzna, jak wolisz. Ja będę używał zwrotu “nasz dorosły”.

Opiszmy teraz jego lub jej historię: w dzieciństwie jeden lub oboje rodziców było agresywnych lub nieprzewidywalnych i dlatego dziecko, chcąc przetrwać, zaadaptowało się do sytuacji poprzez wycofanie. Nie okazywało emocji, było bierne, wolało nie ryzykować, w obawie przed “karą” od rodziców. Dziecko przetrwało i dorosło. Nadal ma jednak swój sposób przejawiania się w świecie – poprzez wycofanie. I o ile to umożliwiło przetrwanie w dzieciństwie, o tyle w świecie dorosłych przynosi sporo negatywnych skutków i nasz dorosły cierpi.

Postanawia więc pójść do psychoterapeuty, by nad tym popracować, czyli np. sprawdzić inne sposoby przejawiania się w świecie, na przykład poprzez bardziej otwartą postawę. Nasz dorosły liczy na to, że dzięki temu zyska więcej śmiałości i zdobędzie się na więcej odwagi do rozmów z płcią przeciwną, że wyjdzie z cienia i spotka kogoś dla siebie.

I załóżmy, że z tym przychodzi do psychoterapeuty i opowiada z czym przyszedł i co chce osiągnąć.

Co na to psychoterapeuta?

No właśnie. To w dużym stopniu zależy od nurtu, w jakim pracuje psychoterapeuta. Bo każdy nurt ma na celu wsparcie potrzebującego, ale ma na to różne metody, różne techniki, różne podejście. W nagraniu opowiem Ci o 7 nurtach.

Od razu powiem, że najbliższy jest mi nurt humanistyczny, w szczególności Gestalt.

Dlatego podkreślam, że:

  • starając się być możliwie obiektywnym, mam świadomość, że nie jest to możliwe i dla Ciebie w danym nurcie coś innego może wyjść na pierwszy plan.
  • staram się w tym nagraniu skupić na głównych cechach nurtu z punktu widzenia klienta
  • uważam przy tym, że nie ma “złych” czy “dobrych” nurtów. Wszystko zależy od tego, czego na teraz potrzebujesz. 

Jeśli któryś z opisanych nurtów uznasz za zbyt spłycony, to po prostu doczytaj sobie o nim więcej w innych źródłach i ewentualnie daj znać w komentarzu, żeby inni też się dowiedzieli.

A teraz do rzeczy.

Nurt humanistyczno-egzystencjalny

Bardzo sprawę upraszczając, zaczęło się od tego, że taki jeden Pan, który nazywał się Carl Rogers, zamienił pojęcie pacjent na klient. Jaka to różnica? Ano taka, że w relacji pacjent – terapeuta, pacjent brzmi jakby był znacznie niżej, a przez to relacja z terapeutą była bardzo skośna. Natomiast w relacji klient – terapeuta jest znacznie równie i relacja jest bardziej partnerska.

W podejściu humanistycznym chodzi więc mocno o upodmiotowienie klienta. Miejsce terapeuty znacznie się przez to zmienia. Terapeuta z osoby, która “wie”, mocno przechodzi w stronę osoby, która “nie wie” i zaciekawia się światem klienta.

Oczywiście terapeuta ma swoje doświadczenie, swój warsztat, bo przecież klient nie przychodzi na rozmowę przy herbacie, lecz po wsparcie. Podejście humanistyczne podkreśla jednak bardzo mocno postawę terapeuty jako filaru skutecznej psychoterapii. Mówi się przy tym o tzw. triadzie Rogersa, składającej się z:

-1- bezwarunkowej akceptacji

-2- autentyczności i spójności

-3- empatii

Jednocześnie z uwagi na partnerski charakter terapii, klient od początku czuje po swojej stronie odpowiedzialność i sprawczość. Bo sama postawa terapeuty, który przecież “nie wie”, zachęca klienta do brania spraw w swoje ręce. Terapeuta staje się wiernym i bezpiecznym towarzyszem podróży, podążając pół kroku za klientem.

Co praktycznego wynika z tego dla naszego przykładowego dorosłego? Moim zdaniem to, że w tym podejściu jako klient, mógłby liczyć na dużo wsparcia i zrozumienia ze strony terapeuty. Mógłby też doświadczyć akceptacji, poczuć się bezpiecznie, choćby po to, by na tym gruncie, zająć się tematami, które mogłyby być dla niego trudniejsze. 

Gestalt

Chociaż nurt humanistyczno-egzystencjalny idzie w zasadzie w parze z Gestalt, to chciałem go jednak wyodrębnić, zwłaszcza że jestem jego fanem.

Twórca tego podejścia – Perls, stwierdził swego czasu, że dość już jesteśmy zdezintegrowani i warto byśmy zaczęli się wewnętrznie integrować. Do tego, oprócz swojej własnej koncepcji, gestalt czerpie z całego bogactwa koncepcji zachodniego, ale też wschodniego świata. Gestalt wykorzystuje m.in.: holizm, egzystencjalizm, dialog egzystencjalny, fenomenologię, teorię pola, teorię self. 

Samo słowo gestalt oznacza figurę. W praktyce chodzi o to, żeby wspólnie z terapeutą klient uchwycił to, co jest dla niego na ten moment czymś do zajęcia się, czyli figurą i zajął się nią. Gdy figura się rozpadnie, to nazywa się to wtedy domknięciem gestaltu, czyli domknięciem figury. 

Każde domknięcie figury czy też domknięcie danego cyklu doświadczenia przybliża klienta do odzyskiwania naturalnej zdolności do samoregulacji. A ową zdolność tracimy często w dzieciństwie, poprzez jak to nazywa gestalt “twórczą adaptację”. Dla przykładu może to być adaptacja polegająca na odcięciu się od wszelkich wrażeń, albo na kierunkowaniu złości ku sobie zamiast na zewnątrz. Dzięki temu jesteśmy w stanie przetrwać jako dzieci i dożyć wieku dorosłego, ale w wieku dorosłym możemy odzyskiwać dostęp, który kiedyś utraciliśmy.

W związku z tym gestalt nie mówi o chorobach czy diagnozach. Nie mówi też o zmianie jako celu psychoterapii. Mówi natomiast o paradoksalnej teorii zmiany, która polega na tym, że nie zmieniamy się w kogoś nowego, lecz poprzez udrażnianie cyklu doświadczania i domykanie kolejnych figur, podążamy w kierunku nas samych, takich jakimi naprawdę jesteśmy. 

Innymi słowy, gestalt daje szansę na wyjście z utknięcia, powrót do bycia w ruchu i odzyskania naturalnego cyklu samoregulacji.

 Jak konkretnie to się dzieje? To już zależy od terapeuty, który może czasami przypominać bardziej artystę niż specjalistę. W tym sensie, że mając do wyboru tak duży arsenał narzędzi i sposobów, terapeuta może być bardzo kreatywny. Tym bardziej, że w gestalcie terapeuta zaprasza klienta również do tzw. eksperymentu, czyli doświadczenia, w którym klient może popracować z figurą, w bezpiecznych warunkach. Takim eksperymentem mogłaby być praca z tzw. pustym krzesłem, psychodrama, napisanie czegoś albo narysowanie czegoś.

Terapeuta jest autentyczny, wspierający, ale też może być konfrontacyjny. Zawsze mówi prawdę, ale nie zawsze bezrefleksyjnie mówi wszystko. Powinien się bowiem zastanowić czy będzie to służyło klientowi. 

Nasz przykładowy dorosły mógłby się poczuć dobrze w tym nurcie, jeśli nie lubi poruszać się w sztywnych ramach, jeśli jest ciekawy siebie i chciałby trochę poeksperymentować. Natomiast jeśli wolałby dużą przewidywalność i strukturę, to być może spodobałoby mu się mniej. Bo w gestalt nawet poszczególni psychoterapeuci mogą mocno się między sobą różnić i jeden będzie osadzony mocniej w dialogu egzystencjalnym, inny będzie dużo mocniej zwracał uwagę na kontakt klienta z ciałem, a jeszcze inny będzie z klientem mocniej wokół szukania przerw w cyklu doświadczania i odzyskiwania naturalnej samoregulacji.

Nurt psychoanalityczny 

To jest ten nurt, który jest często wykorzystywany w scenach produkcji hollywoodzkich, czyli pacjent leży na kozetce i mówi. A psychoterapeuta stara się być jak najbardziej czystą kartą. Nie jest przy tym bierny czy wycofany, bo uważnie słucha, by wyłapywać nieświadome dla pacjenta przekonania, pragnienia i konflikty, a następnie je interpretować i przekazywać klientowi. 

Jaki jest tego sens? Ano taki, że pacjent mówi o wszystkim co mu się pojawia, nie natrafiając przy tym na jakikolwiek opór terapeuty. Brak tej odpowiedzi często powoduje, że pacjent zaczyna “projektować” na terapeucie, czyli na przykład może zacząć wyrażać do niego to, że jest on względem niego obojętny, że go odrzuca, ale też może go rozpoznawać jako ciepłego i dającego przestrzeń. Ten rodzaj “obecnej nieobecności” może też powodować frustrację potrzeb klienta. Dużo tu jest pracy z projekcjami czyli inaczej z tym, co sobie wyobrazisz na temat terapeuty, z wewnętrznymi konfliktami, z frustracją potrzeb oraz sposobami na radzenie sobie z nimi. Celem jest to by, to co nieświadome, stało się świadome jak również to, by przebudowywać wewnętrzną osobowość, a nie tylko zajmować się objawami, które wywołują nieświadome mechanizmy.

Praca w tym nurcie to praca bardzo intensywna. Spotkania odbywają się kilka razy w tygodniu i powinny odbywać się o tej samej porze. 

Intuicyjnie czuję (czyli mam projekcję;) ), że dla naszego przykładowego dorosłego, ten sposób byłby szansą na “dokopanie się” do głęboko zakorzenionych schematów i mechanizmów, które mocno wpływają na jego obecne życie, a będąc nieświadomymi trudno mu coś z nimi zrobić. 

Uświadomienie tego co nieświadome mogłoby mu dać lepsze zrozumienie siebie. Mogłoby być też szansą na zmianę niechcianych czy też może nawet  wstydliwych dla niego mechanizmów. 

Ten sposób pracy najbardziej przypomina mi wizytę u lekarza: opisuję moje objawy i dolegliwości, a lekarz mówi, co mi jest – interpretuje to, co mówię, czyli stawia diagnozę.

Nurt psychodynamiczny

Nurt psychodynamiczny, podobnie jak psychoanaliza jest oparty na teorii Freuda. 

W psychoterapii w tym nurcie chodzi o poznanie własnych mechanizmów zachowań oraz ich wpływu na teraźniejszość. Podobnie? Podobnie.

Różnica tkwi w sposobie.

Tu terapeuta wchodzi w relację z pacjentem, co daje szansę na odzwierciedlenie w gabinecie sytuacji ze świata poza gabinetem, a jednocześnie ogranicza pracę z tym co jednostronnie deklaruje klient. Terapeuta skłania przy tym pacjenta do zaglądania w przeszłość, do dzieciństwa, by tam szukać źródeł aktualnie wykorzystywanych mechanizmów.

Kolejna różnica, to że czas pracy może być krótszy. 

Jeśli zatem nasz przykładowy dorosły jest zaciekawiony psychoanalizą, ale brakuje mu w niej relacyjności, to być może nurt psychodynamiczny jest wart rozważenia.

Nurt poznawczo-behawioralny

Poznawczy czyli myślenie oraz behawioralny czyli związany z zachowaniem.

Klasyczny nurt poznawczo-behawioralny bazuje na założeniu, że 

reakcję emocjonalną wywołuje nie sytuacja, a sposób myślenia o niej. A zatem zmieniając sposób myślenia, można poprawić samopoczucie. 

Także, gdyby nasz przykładowy dorosły poszedł do terapeuty tego nurtu, to mógłby popracować nad swoimi przekonaniami i schematami, które powstały w dzieciństwie i nadal kierują jego zachowaniem. W efekcie mógłby wypracować nowe sposoby myślenia i reagowania, co mogłoby poprawić jakość życia. Charakterystyczne dla tego nurtu są “prace domowe”, które terapeuta może zadawać. Są to na przykład dzienniczki emocji oraz dzienniczki myśli, które pojawiły się pacjentowi w ciągu dnia.

Jak widzisz, w tym nurcie psychoterapeuta jest już dużo bardziej wyraźny: bo weryfikuje przekonania, konfrontuje pacjenta z rzeczywistością i pracuje nad potencjalną zmianą przekonań, tak aby bardziej służyły pacjentowi w codziennym życiu. Dość charakterystyczne jest też to, że terapia posiada jasną strukturę.

W tym nurcie dużo pracuje się z przekonaniami, bo opisuje on nasze funkcjonowanie jako sekwencję 4 kroków:

1- sytuacja

2 – przekonania

3- konsekwencje (emocje, wrażenia z ciała)

4- zachowanie. 

czyli nasz przykładowy dorosły idzie sobie ulicą i nagle wpada mu w oko atrakcyjna dla niego osoba. Z uwagi na to, że ma w stosunku do siebie przekonanie o tym, że jest mało wartościowym człowiekiem, pojawia się w nim smutek i rezygnacja. W efekcie odwraca wzrok i przechodzi na drugą stronę ulicy. 

I na sesji może pracować nad częścią racjonalną, czyli poznawczą, czyli nad swoimi przekonaniami o sobie. A potem nad częścią behawioralną czyli nad zmianą zachowania. 

Proste? Przejrzyste? Dla mnie tak.

Może pomóc naszemu przykładowemu dorosłemu? Może. 

Nurt systemowy

Systemowy, czyli zajmujący się systemem. 

Tym systemem może być rodzina, związek, zakład pracy.

Czyli załóżmy, że nasz przykładowy dorosły jednak nie idzie na terapię, ale jakoś tak się dzieje, że zakłada rodzinę. Dzieci podrastają i w rodzinie pojawia się duży kryzys: dorośli myślą o rozwodzie, jedno z dzieci zaczyna mocno chorować, a drugie już raz uciekło z domu i rodzice się martwią o przyszłość.

Gdyby więc cała rodzina zdecydowała się pójść na terapię, to nurt systemowy byłby jedną z opcji. Jedną, bo inne nurty też przewidują taką możliwość.

Ten nurt jest po prostu z uwagi na swoje założenia dedykowany do tego sposobu pracy.

A jakie to założenia? Ano takie, że nie mówi się o winie, lecz raczej o przepływach i zależnościach pomiędzy poszczególnymi członkami rodziny. A także o skutkach tych zależności. 

W praktyce np. ucieczka dziecka z domu zostałaby potraktowana jako skutek tego, co się dzieje w całej rodzinie. W trakcie terapii można byłoby więc badać co takiego się dzieje między poszczególnymi członkami rodziny, że działanie ich wszystkich doprowadziło do tego, że jedno z nich uciekło.

Czy takie podejście może być pomocne? Moim zdaniem jak najbardziej. Można bowiem szukać przyczyn czy też tendencji, które pojawiają się w relacjach rodzinnych, a nie rozliczać poszczególne osoby z ich zachowań. Wydaje mi się, że to może dawać szansę na swego rodzaju głębszy oddech tej dotychczas “obwinianej” osobie – np. w tym przypadku dziecku, które odeszło. Daje też szansę rodzicom na zmianę sposobu patrzenia na swoją rodzinę i zwrócenia większej uwagi na własne zachowanie, na własne sprawy do zajęcia się. I na przykład na zobaczenie tego, co robią dzieci jako wynik tego, co się dzieje między nimi, a nie oderwany od nich problem, który może za nich załatwić specjalista, który porozmawia wyłącznie z dzieckiem. 

Nurt integracyjny

Jeśli naszego przykładowego dorosłego rozbolała już głowa od mnogości opcji, to być może ostatnia propozycja będzie jakąś opcją. Nurt integracyjny stawia bowiem w centrum człowieka w potrzebie, zaś terapeuta ma dobrać dla niego optymalną metodę pracy, korzystając z dorobku innych nurtów.

Który nurt wybrać?

Odpowiedź jest krótka: taki, który Tobie pasuje, który czujesz, że jest najbardziej dla Ciebie na teraz. To w jaki sposób będziesz pracować może mieć przecież wpływ na poziom Twojego zaangażowania w terapię. Jeśli więc wybierzesz nurt, który Ci nie pasuje, a do tego nie będziesz się angażować, to nawet najlepsze metody terapeutyczne i najlepszy terapeuta nie pomoże.

Jak to ugryźć w praktyce? Po pierwsze zachęcam Cię do sprawdzenia jak opowiadanie o konkretnym nurcie w Tobie rezonuje. Czy spinasz się i usztywniasz co może Ci podpowiadać, że dany nurt Cię przeraża, czy może do któregoś Twoje ciało bardziej się wyrywa i pojawia się w Tobie dużo ciekawości?

Jeśli wybierzesz już nurt, to zachęcam Cię do sprawdzania jak Ci jest z konkretnym terapeutą. Bo nawet w ramach jednego nurtu jedna osoba będzie bardziej relacyjna, a inna mniej. Dla przykładu, w Gestalt jedna osoba może być najbardziej zorientowana na egzystencjalizm, inna na fenomenologię, a jeszcze inna na pracę z ciałem jako źródle wrażeń i początku cyklu doświadczania. Innymi słowy, każdy terapeuta ma swój styl, który nakłada na dany nurt. Coś jak tapeta w telefonie. Wiele osób jest w nurcie Apple’a, ale już sam styl jego używania będzie się różnił 🙂

W gruncie rzeczy chodzi o to, żeby w tym całym bogactwie nurtów i stylów znalazło się dla Ciebie takie bezpieczne miejsce, żebyś mogła, albo mógł przepracować swoje tematy i poprawić jakość swojego życia. A sprawdzić to możesz jedynie Ty sama, albo Ty sam, badając to, jak się czujesz w obecności danej osoby. Co Ci ta obecność robi? Czy czujesz się bezpiecznie? Kim dla Ciebie ta osoba się stała? Czy po jakimś dłuższym czasie widzisz efekty Waszej współpracy itd.

Co jeśli wybierzesz “źle”, albo wybrałaś/ wybrałeś nurt, który Ci nie pasuje?

W takim przypadku zachęcam Cię do porozmawiania o tym z terapeutą. Dzięki temu po pierwsze wniesiesz ważny temat, którym będziecie mogli się zająć. A po drugie, być może zyskasz szansę na dostosowanie metody do Twojej potrzeby. Bo może terapeuta jest w stanie być bardziej w sposobie pracy, który Ci odpowiada, ale nie wie, że tak akurat potrzebujesz. I niekoniecznie muszą to być ograniczenia danego nurtu.

 Jeśli jednak rozmowa nie przyniesie oczekiwanych przez Ciebie efektów, to być może warto będzie pomyśleć o poszukaniu nurtu, który będzie bardziej dopasowany do Twoich potrzeb. W końcu nikt nie powiedział, że można być na psychoterapii w tylko jednym nurcie.

Tyle na dzisiaj.

Trzymaj się ciepło. Cześć!

Ten artykuł powstał również jako nagranie wideo 🙂

 

Jeśli potrzebujesz wsparcia lub chcesz popracować w ramach psychoterapii nad poszerzeniem własnej świadomości w obszarze Twojego przejawiania się w relacjach lub innych sferach, zachęcam Cię do rozważenia współpracy z kimś z zespołu Nasze Relacje. Więcej szczegółów znajdziesz tutaj: Psychoterapia i tutaj: Zespół Nasze Relacje.

Zapraszam Cię do również do zapisania się na listę mailingową, by otrzymywać treści na temat różnych aspektów dot. związków.

 

Photo by Toa Heftiba on Unsplash

Komentarze do “Psychoterapia | Który Nurt Psychoterapii jest Najlepszy dla Ciebie? Porównanie 7 Nurtów

  1. Pingback: Defleksja [Supermoce Adaptacji] - Psychoterapia Gestalt Piaseczno "Nasze Relacje"

  2. Pingback: Projekcja - Jak Zobaczyć Siebie w Drugiej Osobie? [Supermoce Adaptacji] - Psychoterapia Gestalt Piaseczno "Nasze Relacje"

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

× Porozmawiajmy

Strona wykorzystuje pliki cookies. Kliknij w przycisk "Akceptuję", by korzystać z pełni funkcjonalności. UWAGA: Jeśli nie wyrazisz zgody, strona może nie działać w pełni sprawnie. Więcej informacji w polityce prywatności. Polityka prywatności

Strona wykorzystuje pliki cookies. Kliknij w przycisk "Akceptuję", by korzystać z pełni funkcjonalności. UWAGA: Jeśli nie wyrazisz zgody, strona może nie działać w pełni sprawnie. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij